W miniony piątek w Szkole Muzycznej im. Karola Szymanowskiego odbył się koncert młodych płockich talentów muzycznych. Młodzi ludzie zaprezentowali swoje niezwykłe możliwości przy wykorzystaniu pełnej gamy instrumentów, od wiolonczeli, poprzez tubę i tak egzotyczny sprzęt, jak marimba. Nie zabrakło również utworu z wokalem.

O godz. 19 w sali koncertowej szkoły muzycznej wystąpią jej najzdolniejsi uczniowie, artyści młodzi, ale już doświadczeni i utytułowani. Różnorodne instrumenty, mnóstwo utworów, wielu kompozytorów. To będzie bardzo różnorodny wieczór.

 

Koncert zatytułowany jest „Młode talenty”. Zdolnym uczniom towarzyszyć będzie Płocka Orkiestra Symfoniczna pod batutą Janusza Przybylskiego.

 

Wystąpią: Barbara Pałka i Jakub Krawczyk – duet perkusyjny, Artur Mycroft – wiolonczela, Maria Stępień – flet, Aleksandra Wojewódzka – waltornia, Adrian Żachowski – tuba, Wiktor Mieczykowski – skrzypce, Paweł Ostrowski – fortepian, Julia Chętka – śpiew, Bartosz Wiśniewski – fortepian, Julia Nowakoska i Wiktoria Wiśniewska – duet fletowy, Alicja Szydłowska – wiolonczela.

 

Usłyszymy m.in. utwory Bacha, Haydna, Mouqueta, Saint-Saënsa i Wieniawskiego. Bilety kosztują 30 zł, dostępne są w kasie POS przy ul. Bielskiej 9/11 (w piątek kasa czynna jest do godz. 15).

 

Milena Orłowska / Gazeta Wyborcza Płock

Perkusja, wiolonczela, waltornia, tuba, flet, fotepian i skrzypce to instrumenty, na których grają utalentowani uczniowie płockiej PSM. Swój kunszt zaprezentują podczas dorocznego koncertu z Plocką Orkiestrą Symfoniczną pod batutą Janusza Przybylskiego.

 

25 maja w sali koncertowej PSM wystąpią: Barbara Pałka i Jakub Krawczyk (duet perkusyjny), Artur Mycroft (wiolonczela), Maria Stępień (flet), Aleksandra Wojewódzka (waltornia), Adrian Żachowski (tuba), Wiktor Mieczykowski (skrzypce), Paweł Ostrowski (fortepian), Julia Chętka (śpiew), Bartosz Wiśniewski (fortepian), Julia Nowakoska i Wiktoria Wiśniewska (duet fletowy), Alicja Szydłowska (wiolonczela). Niektórzy z solistów prezentowali się przed płocką publicznością już wcześniej. Wielu z nich to laureaci ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów (m.in. Alicja Szydłowska, Artur Mycroft, Wiktor Mieczykowski, Adrian Żachowski).

 

W programie są: Koncert wiolonczelowy C-dur cz. III Haydna, „Souvenir de Moscou” op. 6 Henryka Wieniawskiego, Koncert fortepianowy G-dur cz. I i III angielskiego kompozytora z XX wieku Aleca Rowleya, „The Carnival of Venice” Jean-Baptiste Arbana czy Morceau de concert op. 94 – cz.I Saint-Saënsa, w którym solo zagra waltornia. Usłyszymy również arię „O mio babbino caro” z opery „Gianni Schicchi” Pucciniego.

 

Bilety w cenie 30 zł do nabycia w kasie POS przy ulicy Bielskiej 9/11.

 

Lena Szatkowska / Tygodnik Płocki

W miniony piątek w zamku książąt mazowieckich, w którym mieści się Muzeum Diecezjalne w Płocku, odbył się koncert “Muzyka Dawnych Mistrzów”. Elżbieta Stefańska wraz z Mariko Kato zagrały przy akompaniamencie kwintetu smyczkowego Płockiej Orkiestry Symfonicznej.

 

11 maja o godzinie 19 odbył się koncert “Muzyka Dawnych Mistrzów” w wykonaniu Elżbiety Stefańskiej i Mariko Kato. Panie zagrały na dwóch klawesynach, a towarzyszył im kwintet smyczkowy Płockiej Orkiestry Symfonicznej.

 

Przed koncertem dyrektor orkiestry, Adam Mieczykowski, dokonał krótkiego wprowadzenia historycznego oraz przedstawił obie artystki. W tym czasie nad Wzgórze Tumskie zaczęła docierać burza, która od rana nieuchronnie zbliżała się do miasta. W momencie, w którym artystki rozpoczęły swój koncert i wypełniły komnaty zamku niezwykłymi dźwiękami utworów Bacha i Mozarta, żywioł uderzył z pełną mocą.

 

Niewzruszone mury dawnej siedziby książąt mazowieckich jednak miały sobie za nic burzę i grzmoty wstrząsające Wzgórzem Tumskim – koncert trwał, a słuchacze mogli się przenieść w czasie, wiedzeni dźwiękami klawesynów i instrumentów smyczkowych. Między poszczególnymi utworami głos zabierała profesor Elżbieta Stefańska. Wybitna klawesynistka opowiadała o wykonywanych utworach i swojej przygodzie z muzyką.

 

Gdy oficjalna część koncertu się zakończyła, niekończące się oklaski sprowadziły panie z powrotem na salę dawnego opactwa benedyktyńskiego. Na bis Elżbieta Stefańska i Mariko Kato dokonały niezwykłego popisu, zagrały “Marsz Turecki” Mozarta na cztery ręce.

 

Wiktor Pleczyński

W piątek 11 maja o 19.00 w muzeum diecezjalnym odbędzie się koncert „Muzyka dawnych mistrzów”. Elżbieta Stefańska i Mariko Kato zagrają na klawesynie utwory Jana Sebastian Bacha i Wolfganga Amadeusza Mozarta. Towarzyszył im będzie kwintet Smyczkowy Płockiej Orkiestry Symfonicznej.

Elżbieta Stefańska od najmłodszych miłość do muzyki wyniosła z domu rodzinnego. Po ukończeniu Akademii Muzycznej kształciła się jeszcze na zagranicznych kursach u mistrzów klawesynu. Występuje nie tylko w kraju, ale również za granicą, jako solistka i w zespołach kameralnych, w których wiodącą rolę odgrywa klawesyn.

Ma w swoim repertuarze dzieła muzyki epok renesansu, baroku, klasycznej i XX-wiecznej. Grywa utwory kompozytorów polskich i zagranicznych. Od 1991 tworzy duet fortepianowy ze swoją matką Haliną Czerny-Stefańską, koncertując w kraju i zagranicą. Grają dzieła kompozytorów od epoki klasycznej do współczesnej.

Mariko Kato pochodzi z Hokkaido w Japonii. W swej ojczyźnie ukończyła studia pianistyczne. Była uczestniczką międzynarodowych kursów muzycznych, które prowadziła prof. Halina Czerny-Stefańska. Studiuje grę na klawesynie u prof. Elżbiety Stefańskiej. Koncertuje na fortepianie i klawesynie, również w duecie ze swoją prof. Elżbietą Stefańską w Polsce, Francji, na Ukrainie i w Japonii.

 

Tomasz Paszkiewicz / eplock.pl

Muzyczne prezenty od wychowanków i trzy medale, w tym najważniejszy Zasłużony Kulturze – Gloria Artis. Adresatką niezwykłego piątkowego koncertu była znakomita pedagog, dyrektorka Płockiej Orkiestry Kameralnej, społeczniczka i artystka o wielkim sercu Hanna Witt-Paszta. W wypełnionej po brzegi sali PSM publiczność oklaskiwała drugą część IV Koncertu G-Dur op. 58 Beethovena w wykonaniu jubilatki i utwory grane przez orkiestrę pod batutą Janusza Przybylskiego. Tak eleganckich 80. urodzin nie miał dotąd nikt.

 

Goście zasiedli na widowni z naręczami kwiatów. Przyjechała rodzina, byli przyjaciele, przysłano adresy gratulacyjne, m.in. z Wielunia. W pierwszej części koncertu dla jubilatki zagrała Płocka Orkiestra Symfoniczna, która właśnie za kadencji Hanny Witt-Paszty powiększyła się z zespołu kameralnego do składu symfonicznego. Usłyszeliśmy Suitę z baletu Maskarada Chaczaturiana i „Tańce słowiańskie” Dvořáka.

 

Długotrwała owacja powitała bohaterkę wieczoru, która w błękitnej sukni zasiadła do fortepianu. Publiczność w skupieniu słuchała Beethovena, a potem kilku laudacji. – To, że zgromadziliśmy się tutaj tak licznie i przyjęli państwo wykonanie środkowej części Koncert G-Dur Beethovena taką owacją oznacza, że pani Hanna Witt-Paszta cieszy się ogromnym uznaniem i sympatią – powiedziała dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej MKiDN Lidia Skrzyniarz dekorując pianistkę medalem „Gloria Artis”. Kolejny medal – „Pro Masovia” wręczył dyrektor delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Płocku Tomasz Kominek. Prezydent Andrzej Nowakowski przyznając „Laude Probus” podziękował jubilatce za lata poświęcone edukacji dzieci, płockiej kulturze i społeczności miasta. – Jest pani wyjątkowym człowiekiem, człowiekiem-orkiestrą. Dziękuję za serce oddane naszemu miastu na każdym polu. Tak wyjątkowo dobrej, wrażliwej osoby trzeba nam tutaj w Płocku – mówił. Dyrektor POS Adam Mieczykowski przypomniał, że Hanna Witt-Paszta przeprowadziła orkiestrę przez najtrudniejszy okres jej funkcjonowania. – Jest pani kochana przez orkiestrę i wszystkich, którzy są tu dziś na sali – podkreślił. – Za pranie, gotowanie i zaganianie do lekcji nie ma medalu, ale są kwiatki – żartował syn jubilatki, Witold Paszta.

 

Wzruszona bohaterka wieczoru zaapelowała, by poprzeć ideę budowy filharmonii w Płocku. – Tyle lat czekamy. A mamy orkiestrę i to naprawdę dobrą orkiestrę, która nie ma swojego miejsca. Ja przebierałam się razem z dyrygentem, bo nie ma oddzielnego pokoju. Takie warunki, chociażby sama akustyka sali, nie są najlepsze. Teatr ma swoje miejsce, a my się błąkamy. Niech państwo mnie poprą – zwróciła się do publiczności, która odpowiedziała owacją.

 

W II części koncertu Hanna Witt-Paszta opowiadała o swoim rodzinnym Wieluniu zburzonym podczas wojny, domu, w którym wszyscy grali na instrumentach, studiach w Katowicach, konkursie pianistycznym im. Jana Paderewskiego w Bydgoszczy, którego była laureatką, działalności społecznej w stowarzyszeniach i parafii ewangelicko-augsburskiej. Pokazywała zdjęcia z domowego albumu, wspominała, że podczas kadencji w radzie miasta miała zwyczaj urządzać radnym kolędowanie. Przynosiła nuty z tekstem i wszyscy wspólnie śpiewali. – Teraz by się też takie śpiewanie przydało – proponowała.

W ostatniej części wieczoru zagrali uczniowie jubilatki: Beata Ludwicka, Maria Mieczykowska, Anna Majewska, Mariusz Tytman, Wojciech Michalski, Edward Bogdan, Klaudiusz Ciepliński, Piotr Radomski, Tadeusz Trojanowski. – Zawsze na studiach mówiłem, że mam jednego pedagoga, którego będę wspominał całe życie. To jest pani profesor. Dzięki pani w ogóle w tej dziedzinie funkcjonuję – powiedział pianista Mariusz Tytman, dziś pedagog płockiej i warszawskiej szkoły muzycznej. Dedykował swojej nauczycielce Mazurka a-moll op. 67 nr 4 Chopina. Wojciech Michalski – lekarz i specjalista onkologii klinicznej zagrał „Pieśń bez słów” Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego. Taniec węgierski fis-moll nr 5 Brahmsa wykonało aż czterech pianistów: Beata Ludwicka, Maria Mieczykowska, Wojciech Michalski, Edward Bogdan. I kiedy wydawało się, że to koniec niespodzianek – sześcioro pianistów siadło do dwóch instrumentów. Na 12 rąk zagrali Walca A-Dur Rachmaninowa. Dwa niedawno skomponowane mazurki dedykował swojej nauczycielce pianista i kompozytor Tadeusz Trojanowski. Wiolonczelistka Iwona Basiewicz przypomniała czas, kiedy Hanna Witt-Paszta szefowała orkiestrze kameralnej. – Pani dyrektor wprowadziła wysoki stopień kultury przez duże „K”. W orkiestrze była naprawdę niezapomniana atmosfera – powiedziała Basiewicz. Dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II Michał Zawadzki, który razem z Anną Piórkowską poprowadził koncert zaznaczył, że szkoła muzyczna zawsze była dla jubilatki drugim domem i największą, poza rodziną, miłością życia. – Rzeczywiście więcej czasu spędzałam w tej szkole i więcej myślałam o przyszłości jej uczniów niż własnych dzieci – mówiła adresatka koncertu. – Tak to jest, że szkoły muzyczne mają czas popołudniowy, a młodzież w szkole ma czas przedpołudniowy. W domu witaliśmy się wieczorem, znanym wszystkim „No i jak tam?”. Synowie zdali maturę, poszli na studia. Są jak się należy, ale myślę, że duża w tym zasługa takiego ojca, spokojnego i pracowitego, z którego można było brać przykład.

 

Hanna Witt-Paszta urodziła się w Wieluniu. Liceum Muzyczne oraz Akademię Muzyczną ukończyła w Katowicach. Pracę w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego rozpoczęła w 1973 roku. Prowadziła klasę fortepianu. Była dyrektorem ds. pedagogicznych, kierownikiem sekcji, jurorem w konkursach pianistycznych. Przez 10 lat pełniła funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego Płockiej Orkiestry Kameralnej, która za jej kadencji stała się orkiestrą symfoniczną. Polskie stowarzyszenie zrzeszające nauczycieli fortepianu wprowadziła do EPTA. Zasiadała w gremium znaczących konkursów, wychowała wspaniałych muzyków. Była inicjatorką budowy kościoła ewangelickiego w Płocku i wydawcą reprintu „Ewangelii wg św. Mateusza” przetłumaczonej przez Stanisława Murzynowskiego. Zasiadała w radzie miasta jako przewodnicząca Komisji Kultury, Oświaty i Sportu. Z jej inicjatywy powstała Fundacja Płocka wspierająca uzdolnioną młodzież. W roku 2011 otrzymała tytuł Płocczanina Roku. Przez wiele lat przewodniczyła Płockiemu Stowarzyszeniu Miast Siostrzanych. Jest honorowym członkiem Wieluńskiego Towarzystwa Muzycznego im. Bertrama Witta.

 

Lena Szatkowska / Tygodnik Płocki

Nadzwyczajna sesja rady miasta ws. budowy sali koncertowej. Dyskusji przysłuchiwali się muzycy Płockiej Orkiestry Symfonicznej, wszyscy w galowych strojach.

-Warunki, w jakich pracujemy, są stanowczo niewystarczające. Nie możemy się jako orkiestra rozrastać, bo nie mieścimy się na scenie Państwowej Szkoły Muzycznej - mówiła dziennikarzom przed sesją Anna Gruszczyńska, flecistka Płockiej Orkiestry Symfonicznej. - Nie jestem płocczanką, ale zdecydowałam się tu przenieść z myślą o tym, że nasza orkiestra ma przyszłość.

Przypomnijmy, że ostatecznie miasto wraz z zespołem architektów analizowało cztery lokalizacje nowej sali:

 

- na Nowym Rynku,

 

- przy ul. Rybaki w okolicach schodów od pomnika Broniewskiego,

 

- na Radziwiu w okolicach starego mostu,

 

- przy al. Kobylińskiego i al. Spacerowej.

 

W ratuszu skłaniają się jednak już tylko do dwóch pierwszych.

 

Sesja zaczęła się od przygotowanej przez orkiestrę prezentacji, na której ta najpierw przedstawiła filharmonie, które powstały w Polsce w ostatnich latach, a potem swoje działania. Wśród nich wymieniła zajęcia dla dzieci oraz koncerty z udziałem najsłynniejszych artystów.

 

„Te wszystkie działania wymagają stabilizacji, własnego miejsca. Jesteśmy jedyną tego typu instytucją bez własnej siedziby” – czytaliśmy na slajdzie.

 

Potem głos zabrali radni. Właściwie wszyscy mówili to samo – nasza orkiestra, grająca od 40 lat, zasługuje na salę z prawdziwego zdarzenia.

 

Iwona Krajewska (PO) złożyła wniosek, by do budżetu miasta na 2019 r. wpisać pieniądze na budowę sali. Kwoty jednak nie podała.

 

Radny Flakiewicz (PiS) również złożył wniosek. Dotyczył zarezerwowania w tegorocznym budżecie „środków niezbędnych do wykonania projektu”.

 

Jerzy Skarżyński, prezes Stowarzyszenia „Starówka Płocka”, też nie miał wątpliwości, i powtórzył to kilka razy, że sala koncertowa jest w Płocku potrzebna. Sprzeciwiał się jednak jej budowie na nabrzeżu wiślanym. – Jak miałaby się ta inwestycja w tym miejscu do tego, że Wzgórze Tumskie zostało właśnie uznane za pomnik historii? – pytał, nawiązując do tego, jak ogromna bryła obiektu mogłaby wpłynąć na obraz Tumów. Dociekał też, kto zdecydował, i jakie miał ku temu kompetencje, o wyborze dwóch wspomnianych lokalizacji. On sam optuje za wyborem terenu przy al. Kobylińskiego.

 

Hanna Witt-Paszta, była dyrektor Płockiej Orkiestry Symfonicznej, która podczas piątkowego koncertu obchodziła swój jubileusz 80-lecia, mówiła, że wiele osób życzyło jej, by następny taki koncert był już w nowej sali. I nawiązała do warunków, w jakich odbywają się koncerty w szkole muzycznej. – W piątek prawie bym się w tej sukni przewróciła przez wystające kable. Fortepian stoi na krawędzi. Tam jest taka mała estradka, że trudno się zmieścić. To jest i smutne, i śmieszne – kontynuowała Hanna Witt-Paszta. Ona też jako najodpowiedniejsze miejsce dla nowej sali koncertowej wskazywała teren przy Kobylińskiego.

 

Dyskusję podsumował prezydent Andrzej Nowakowski. – W przyszłym roku odbędą się prace koncepcyjno-projektowe, które w następnych latach przełożą się na wykonanie tej inwestycji – zapowiadał, a nawiązując do wniosków radnych, tłumaczył, że w tym roku miasto i tak nie wyda pieniędzy na salę koncertową, więc należy je zarezerwować na rok przyszły.

 

Mimo że wnioski radnych sprowadzały się do tego samego, to radni PO głosowali za swoim, a PiS za swoim. Ostatecznie przeszedł wniosek PO.

 

Joanna Tybura / Gazeta Wyborcza Płock

Muzycy z Płockiej Orkiestry Symfonicznej wskazują, że w takich warunkach pracować dłużej się nie da. O konieczności powstania sali koncertowej mówi się od lat, a dziś dyskusja z posiedzenia komisji przeniosła się na nadzwyczajną sesję rady miasta. Trudno jednak powiedzieć, by ktokolwiek mógł być w pełni usatysfakcjonowany postępami.

 

Trwa prawdziwy sesyjny maraton. W poprzedni czwartek radni dyskutowali o podziale pieniędzy na płocki sport, dziś była mowa o sali koncertowej, a już za trzy dni regularne posiedzenie radnych.

 

Dzisiejsza nadzwyczajna sesja to efekt wniosku radnych z komisji inwestycji z marcowego posiedzenia. Radni omawiali wówczas opracowanie Urzędu Miasta i grupy płockich architektów dotyczące sześciu potencjalnych lokalizacji: na Radziwiu, placu na Nowym Rynku, działce przy Kobylińskiego oraz trzech lokalizacjach na nabrzeżu.

 

Dziś więcej konkretów w zasadzie zabrakło. Posiedzenie zaczęło się od krótkiego filmu przygotowanego przez Płocką Orkiestrę Symfoniczną. Wskazywali oni, że są jedyną w Polsce tego typu instytucją, która nie ma swojej siedziby. Przypominali także swój wkład w życie płocczan, jak choćby zajęcia z rytmiki czy warsztaty "Wędrówki po pięciolinii". W pewnym momencie na mównicę weszła też Hanna Witt-Paszta, w przeszłości dyrektorka orkiestry.

- Wszystko może zostać po staremu, można zmieścić, ale świat poszedł naprzód - wskazywała. - Ja się podczas ostatniego koncertu prawie przewróciłam o kable, państwo tego nie widzicie. Fortepian stoi na krawędzi. To naprawdę jest smutne i śmieszne.

 

Radni wszystkich opcji co do zasady byli zgodni: budowali wielofunkcyjnej sali koncertowej czy też filharmonii jest konieczna. Na dziś nie jest jednak priorytetem. Za moment ogłoszony zostanie przetarg na budowę stadionu piłkarskiego (ostrożne szacunki to 100 mln złotych), konieczny jest także remont szpitala. Nie ma też konsensusu co do miejsca powstania sali.

 

Jerzy Skarżyński, prezes stowarzyszenia „Starówka Płocka” pytał o zasadność budowy ogromnej bryły w jakiekolwiek lokalizacji nad Wisłą.

- Budynki, które państwo wymieniają mają od 67 do 115 tys. metrów sześciennych. Jak to się ma, do tego że Wzgórze Tumskie zostało uznane za pomnik historii? - pytał.

 

Prezydent Andrzej Nowakowski i tak przyznał pod koniec, że w tym roku nie na najmniejszych szans na wydanie jakichkolwiek pieniędzy na realizację tej inwestycji. Najwcześniej nastąpi to w 2019 roku. Zobowiązał się przy tym do umieszczenia w obradach jednej z tegorocznych sesji uchwały o zabezpieczenie środków na prace koncepcyjno-projektowe w przyszłym roku.

- Tegoroczny budżet jest rekordowy, bo pozyskaliśmy środki unijne na niespotykaną skalę na Mazowszu. Musimy pozyskać środki na wkład własny. Tak będzie w tym roku, tak będzie też w przyszłym. To środki, które cały czas pozyskujemy z UE. Projekty z dofinansowaniem mają priorytet. Jeśli byłaby możliwość na pozyskanie środki zewnętrzne, to oczywiście będziemy o nie zabiegać, także wśród firm, które mogą być mecenasami kultury - mówił Andrzej Nowakowski.

 

Radni byli jednomyślni co do zasadności powstania filharmonii czy też wielofunkcyjnej sali koncertowej, ale później przystąpili do głosowania nad dwoma wnioskami formalnymi. Jeden złożył PiS, drugi PO. Marcin Flakiewicz z PiS chciał korekty budżecie na 2018 rok, aby znalazły się pieniądze na opracowanie koncepcji funkcjonalno-użytkowej dla sali koncertowej. Klub Platformy Obywatelskiej chcieli podobnego punktu w 2019 roku. Przeszedł drugi wniosek.

- Głosy radnych wskazują, że taka inwestycja jest potrzebna i to już bardzo duży sukces - mówił tuż po zakończeniu obrad Adam Mieczykowski, dyrektor POS. - Co do realizacji pojawia się wiele wątpliwości. Pamiętajmy, że w mieście jest wiele potrzeb. Jedyną rzeczą, która mogła pójść lepiej, było jednomyślne przyjęcie uchwały. Akurat w tej materii jednomyślność radnych byłaby wielkim wskaźnikiem, także dla mieszkańców. W sprawach ważnych dla miasta ważne są wspólne decyzje. Niemniej deklaracja wszystkich klubów jest kluczowa.

 

Michał Wiśniewski / Portal Płock

 Sponsorzy
42. Sezonu Artystycznego

Sala koncertowa

Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st.
im. Karola Szymanowskiego w Płocku
ul. Kolegialna 23
09-402 Płock

Zobacz na mapie

Biuro koncertowe

Dariusz Ciesielski - Kierownik
dariusz.ciesielski@orkiestraplock.pl

Anna Gruszczyńska - Kierownik Orkiestry
orkiestra@orkiestraplock.pl
tel.: +48 603 160 245

Ilona Matusiak
biurokoncertowe@orkiestraplock.pl
tel.: +48 24 364 10 86

Kasa biletowa

Agata Zazga
ul. Bielska 9/11
(parter, wejście od głównej ulicy)
09-400 Płock
bilety@orkiestraplock.pl
tel. +48 24 364 10 85

Zobacz na mapie

Godziny otwarcia:
Poniedziałek 10:00 - 17:00
Wtorek 10:00 - 15:30
Środa 10:00 - 15:30
Czwartek 10:00 - 17:00
Piątek 10:00 - 15:00
Patroni medialni

Miejska instytucja kultury finansowana z budżetu miasta Płocka 

Wszelkie prawa zastrzeżone © Płocka Orkiestra Symfoniczna  |  Realizacja: Hedea.pl

FacebookYoutubeBip

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w pamięci Twojego urządzenia. Zobacz szczegółowe informacje jak zarządzać plikami cookies. Polityka plików cookies.